Podstawową zasadą jest nie mieszać za bardzo barw. Jeśli jesteś blondynką to musisz pamiętać, że najlepsze będą jasne oprawki. Brunetka powinna raczej gustować w ciemniejszych oprawkach. Proste, prawda? I wiemy o tym dobrze a jednak czasem, w przypływie nagłej miłości do kolejnych okularów, popełniamy zasadnicze błędy. Sama ostatnio kupiłam oprawki zupełnie nie pod kolor, błędy mogą zdarzyć się każdemu. :)
A co z ramkami o znacznej grubości, w ciemnych lub nawet czarnych odcieniach? Tutaj warto eksperymentować. Takie nerdowskie oprawki mogą znakomicie wyglądać jako uzupełnienie starannego wizerunku blondynki – kiedyś promowała je Magda Mołek i wyglądała w nich prześlicznie. Jednak wszystko zależy wtedy od kształtu samych oprawek, który musi być dobrany pod kątem samej twarzy.

Blondynka w czarnych oprawkach? Czemu nie! Magda Mołek wyglądała prześlicznie! :)
Przy ciemniejszych odcieniach włosów i jasnych oprawkach, warto pomyśleć o rozjaśnieniu przedniej linii włosów, oczywiście pod nadzorem stylisty! Wtedy same oprawki jak gdyby zleją się z włosami i będą ich naturalnym uzupełnieniem. Pamiętajmy o podstawowej zasadzie – ostrożnie z kolorami. Warto tysiąc razy sprawdzić, czy dane oprawki nam pasują, czy dobrze w nich wyglądamy, najlepiej też zapytać się kogoś o to. Po co wyrzucać niepotrzebnie pieniądze w błoto? :)

Hmm- właśnie Mołek mi się w tych oprawkach nie podoba:( W sumie to trzeba naprawdę się nagimnastykować żeby dobrać oprawki pasujące i kształtem i kolorem do naszej urody. I niestety nie zawsze można się zdać na dobrą radę sprzedawcy:/ Myślę,że głównie dlatego ludzie nie lubią nosic okularów- nie zdają sobie sprawy ile mogą dać dobrze dobrane oprawy.
OdpowiedzUsuń