czwartek, 22 kwietnia 2010

Jakie oprawki - plastykowe czy metalowe?

Zauważyłam, że coraz popularniejsze są plastykowe oprawki. Coraz więcej kolekcji, które kreują modę jest opartych właśnie na plastyku, metal odchodzi zaś w zapomnienie. Oczywiście, można to łatwo wyjaśnić - plastyk tworzy znacznie większe możliwości kreowania samego kształtu, można dobrać znacznie szerszą barwę kolorów. Ale właśnie przez tą rosnącą popularność metal może wbrew pozorom być pożądany - jako wyjątkowy w całym natłoku plastyku na ulicach miast.

Sam plastyk nie jest idealnym materiałem przy wyborze okularów. Ma wiele wad. Po pierwsze brak regulowanych nosków. Miałyście kiedyś wrażenie, że one ciągle się zsuwają? Ja miałam. To może być czasem uciążliwe i dość nieprzyjemne. Poza tym w czasie upałów plastyk może się odkształcać. Plastykowe oprawki są bardzo podatne na uszkodzenia fizyczne. Jak raz pękną nie da się ich naprawić :) Niestety coś o tym wiem :)


Okulary Kaynego Westa - plastyki potrafią kształtować modę i stać się symbolem!

Oczywiście plastykowe oprawki nie mają tylko samych wad. Ba! Moim zdaniem mają całkiem sporo zalet. Najważniejszą są nieograniczone kształty oprawek. W każdej kolekcji widać świetne pomysły, oczywiście nie zawsze są idealne, ale chodzi o sam fakt tworzenia czegoś nowego. Dla osób z większą wadą wzroku są świetnym rozwiązaniem, bo znacznie lepiej ukryją szkła niż metalowe oprawki. No i są lekkie! Więc mimo braku nosków można to przeboleć. :)

Podsumowując, plusami plastyków są:
modne, czasem fantastyczne kształty
bardzo szeroka paleta kolorów
znakomicie ukrywają grube szkła
i są lekkie! :)

Oczywiście, są też minusy:
praktycznie nie da się regulować ramek
latem bardzo duża podatność na uszkodzenia
brak możliwości naprawy

wtorek, 20 kwietnia 2010

Kolor okularów

Kolekcja okularów przeciwsłonecznych Vogue SS 2010 najlepiej pokazała, jak różnorodne mogą być barwy oprawek czy szkieł. Zanim jednak sięgniemy w przypływie radości po kolejne oprawki o dziwnej kolorystyce, powinnyśmy sprawdzić czy aby na pewno kolor oprawki pasuje do koloru naszych włosów (nie wspominając już o całej reszcie kolorystyki, którą na sobie nosimy! Zakładam jednak, że w tym wypadku cała kompozycja stanowi zgraną całość).

Podstawową zasadą jest nie mieszać za bardzo barw. Jeśli jesteś blondynką to musisz pamiętać, że najlepsze będą jasne oprawki. Brunetka powinna raczej gustować w ciemniejszych oprawkach. Proste, prawda? I wiemy o tym dobrze a jednak czasem, w przypływie nagłej miłości do kolejnych okularów, popełniamy zasadnicze błędy. Sama ostatnio kupiłam oprawki zupełnie nie pod kolor, błędy mogą zdarzyć się każdemu. :)

A co z ramkami o znacznej grubości, w ciemnych lub nawet czarnych odcieniach? Tutaj warto eksperymentować. Takie nerdowskie oprawki mogą znakomicie wyglądać jako uzupełnienie starannego wizerunku blondynki – kiedyś promowała je Magda Mołek i wyglądała w nich prześlicznie. Jednak wszystko zależy wtedy od kształtu samych oprawek, który musi być dobrany pod kątem samej twarzy.


Blondynka w czarnych oprawkach? Czemu nie! Magda Mołek wyglądała prześlicznie! :)


Przy ciemniejszych odcieniach włosów i jasnych oprawkach, warto pomyśleć o rozjaśnieniu przedniej linii włosów, oczywiście pod nadzorem stylisty! Wtedy same oprawki jak gdyby zleją się z włosami i będą ich naturalnym uzupełnieniem. Pamiętajmy o podstawowej zasadzie – ostrożnie z kolorami. Warto tysiąc razy sprawdzić, czy dane oprawki nam pasują, czy dobrze w nich wyglądamy, najlepiej też zapytać się kogoś o to. Po co wyrzucać niepotrzebnie pieniądze w błoto? :)

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Makijaż a okulary

Zanim zajmę się omawianiem samych oprawek, chciałam zwrócić uwagę na kilka podstawowych zasad dotyczących podkreślania naszej urody gdy nosimy okulary. Skoro spędzamy przed lustrem sporo czasu szykując się do wyjścia, to dlaczego nie miałybyśmy poświęcić pięciu dodatkowych minut na uczynienie nas samych jeszcze piękniejszymi? :)

Po pierwsze pamiętajmy o tym, żeby podkręcić rzęsy. Zauważyłam, że moje koleżanki często o tym zapominały i ich rzęsy dotykały szkieł. A nie ma nic gorszego dla makijażu i dobrego samopoczucia, niż właśnie to parszywe uczucie stukania rzęsami o soczewkę! :) Dlatego zawsze musimy dobrze je podkręcić. Dobrą zalotkę można dostać już za 70 złotych i z pewnością jest to opłacalny wydatek. Jeśli nie wiecie jak jej użyć, zapraszam do obejrzenia całkiem niezłego video szkoleniowego (cała strona jest godna polecenia!!):

http://www.videojug.com/film/how-to-curl-your-eyelashes

Kolejnym podstawowym błędem, który popełniamy bardzo często i to nieświadomie, jest robienie makijażu bez przymierzania okularów. Zwłaszcza, gdy makijaż jest mocniejszy niż zwykłe podkreślenie urody czasem zapominamy, że przecież jeszcze będziemy mieć okulary! I to nie daj Boże okulary innego koloru niż ten, który wybierzemy jako dominujący. :) Dlatego właśnie warto sprawdzać na bieżąco jak wyglądamy w okularach i czy coś nie wymaga korekty!

Nosząc okulary często narażamy się na łzawienie oczu. To wynika bezpośrednio ze źle dobranych szkieł. Pamiętajcie aby zawsze kupować szkła z powłoką antyrefleksyjną. Dzięki temu nasze okulary zredukują refleksy świetle, co zmniejszy podrażnienie oczu. Wtedy znika obawa, że po całodziennym paradowaniu w okularach nasze oczy same zaczną łzawić. :)



Nawet Sandra Bullock ślicznie wygląda w okularach :)


Można oczywiście wymienić kilka innych ważnych rzeczy, jednak te wydają mi się takimi zupełnie podstawowymi. Sama na początku popełniałam wszystkie te błędy. Nawet dzisiaj robiąc makijaż czasem zapominam założyć okularów i potem muszę nanosić poprawki. :) A co Waszym zdaniem jest takie zupełnie podstawowe dla takich jak my okularnic? :)

niedziela, 18 kwietnia 2010

Moda na okulary! :)

Kiedy dwa lata temu w Stanach Zjednoczonych wybuchła wielka moda na okulary, zastanawiałam się czy odbije się to również na modzie ulicznej w Polsce. Jasne, okulary przeciwsłoneczne zawsze były pożądane, ale ludzie coraz częściej rezygnowali ze zwykłych okularów korekcyjnych na rzecz soczewek. Nie mogę powiedzieć, żeby mi się to podobało. Sama mam wadę wzroku i zawsze uważałam okulary za coś więcej niż tylko rzecz ułatwiająca widzenie, przecież to jest też część wizerunku. Dlatego z utęsknieniem czekałam na moment, kiedy i u nas na ulicach będę mogła zobaczyć więcej „okularników”. Przecież okulary mogą być ładne! Wystarczy spojrzeć na Kubę Wojewódzkiego, którego styl zawsze był związany z charakterystycznymi oprawkami, czy na Anię Bosak, która eksperymentując nie bała się założyć czarnych oprawek na nos. To tylko podkreślało jej atrybuty.




Johnny Deep bez okularów nie byłby przecież sobą



Kiedyś przeczytałam wywiad z Randy Jacksonem, jednym z jurorów Amerykańskiego Idola. Jest on rozpoznawalny właśnie ze względu na okulary. Powiedział: „My eyewear is a part of my look and personality” („moje okulary są częścią mojego wizerunku i mojej osobowości). Czy nie miał racji? Przecież to właśnie okulary mogą spowodować, że będziemy bardziej kobiece, mogą odwrócić uwagę od naszych drobnych defektów. Ile razy patrząc się w lustro nie byłyśmy zadowolone z tego jak wyglądamy? Okulary mogą nam bardzo pomóc. Dzięki nim możemy wyglądać nie tylko ładniej ale i mądrzej.

Dlatego postanowiłam założyć tego bloga. Mam nadzieję, że uda mi się pokazać Wam okulary, które nie tylko są ładne, ale też takie, które mogą być modne. Chciałabym poznać Wasze opinie, dowiedzieć się dlaczego akurat Wy rezygnujecie z okularów albo dlaczego nie chcecie ich nosić. Uważam, że powinnyśmy wspólnie walczyć z dyskryminacją „okularników” i wspólnie pokazać, że noszenie okularów może być świetnym uzupełnieniem wizerunku. A czym dla Was są okulary? :)